Świeże życzenia prosto z importu od dzikiej kozy z mazambiku na (nie tylko) osiemnaste urodziny
Aktualnie oglądasz: smieszne zyczenia na 18 urodziny
:: Życzenia na 18nastkę :: Ciekawy Cytat: Daj, ać ja pobruszę, a ty skocz do piwnicy po piwo. Magik przegiął różdżkę ociupinkę. Andrzej Sapkowski (zwany ASem oraz Sapkiem)
:: smieszne zyczenia na 18 urodziny :: Podwójnych życzeń nastaje czas,
Jak to wiadomo każdemu z nas, Bo Chrystus Pan nam się dziś rodzi, A i Rok Nowy także nadchodzi. Zielone gałązki, a na każdej świeczka, W stroiku z bibułek stoi choineczka. Gdy zaświeci gwiazdka między gałązkami, Wesołą kolę
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Kiepską) w tej kategorii:
Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10] :: Znaczenia Imion: :: Anna - Nie przecenia towarzystwa, lecz także nie stroni od znajomości. Osoba wrażliwa na uroki krajobrazu i piękno wnętrz domowych. Lubi spokój, zgodę i harmonię we własnym środowisku. Jest bardzo umuzykalniona, lubi muzykę nastrojowa. Potrafi postępować jak dyplomata, choć zdarza się, że swoim naiwnym zachowaniem się wszystko burzy.
Sentencja: Kto w cudzej stodole młóci i w jego odmłócą. Adalberg
::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::
Nadchodzi rok nieistnienia, nadchodzi straszne bezkwiecie,
W tym roku wszystkie dziewczęta wyginą, niby motyle,
Ja pierwsza blednę samochcąc i umrzeć muszę za chwilę -
I już umieram - o, spojrzyj! - i już mnie nie ma na świecie!
Ucz się pożądać mej śmierci, ponętne pieścić nietrwanie,
Całować mrzonkę, co dla cię kształt ust czerwonych przybiera,
I wierzyć w radość mych cieni i w oczu mych obcowanie
Nie widzi, jeno obcuje ten, co naprawdę umiera.
Uczył się kochać umarłą, pieścił dłoń, której nie było,
Całował oczy zamknięte, każdą powiekę z osobna,
Porozumiewał się z piersią, jak z pełną pieszczot mogiłą -
Ale nie wiedział, co czuła, bo nazbyt była zagrobna.
Czy czujesz moje pieszczoty i pocałunki i radość?
Czyli nie bolą cię mroki i nieistnienia nadmiary?
O, wyznaj wszystko do końca, uczyń tęsknocie mej zadość,
Zadrżyj z miłości pośmiertnej, jeślić dostępne jej czary!
Czemuż tak wątpisz o zmarłej? Wszak już do cudów nawykam.
Miłości jestem posłuszna i szczęściu się nie opieram!
I czuję twoją pieszczotę i coraz bardziej zanikam,
I czuję twe pocałunki i coraz bardziej umieram.
--
Obłuda mówi z ręką na sercu. Adolf Jończyk